Justin Bieber Swag

Never say never

Login:
Hasło:
Zarejestruj się!

Wpisy moich znajomych

MÓJ DRUGI BLOG ZAPRASZAM !!!!!!!!!!!!!

http://hetothedream.blogspot.com/
http://hetothedream.blogspot.com/
Tagi: blog
19.07.2013 o godz. 20:17
3 rozdział zapraszam
http://deeplookblog.blogspot.com/

Tagi: blog
16.06.2013 o godz. 15:27
CO ZA SŁODZIAAAAK !!!!!
Chyba znów się zakochałam ,moja druga miłość.
Tak ,tak zakochałam się.
♥ George Shelley ♥
Czy on nie jest mega ???? No ????

przepraszam że link ale nie chcą mi się dodawać filmiki.

Tagi: słodziak
13.06.2013 o godz. 21:47

hej

Na bloblo już nie wchodzę ale zapraszam na:
Innego bloga: Death Blow
ask: Pytać x

Tagi: inne
12.06.2013 o godz. 15:38
Ciemne chmury leniwie przesuwały się po niemalże granatowym niebie zapowiadając deszcz.Obłoki podgrzały za dziewczyną ,kiedy kroczyła ulicami Stanford próbując jak najszybciej dostać się do hotelu ,by uniknąć zmoknięcia ,a tym bardziej zapalenia płuc.Niecierpliwie przestąpiła z nogi na nogę ,gdy czekała ,aż długi sznur pojazdów przejedzie przez ulicę i pozwoli jej skorzystać z pasów .Spojrzała w niebo w tym samym momencie ,kiedy na policzku rozprysnęła jej pojedyncza kropla wody.Zaraz potem kolejna .I następna.
-Nieee-jęknęła i ruszyła na drugą stronę ulicy ,gdyż pozwoliła jej na to sygnalizacja świetlna.Z każdym krokiem czuła ,że opady się wzmacniają.Naciągnęła na głowę kaptur ,dłonie schowała głęboko do kieszeni i przemierzała Stanford dalej ,coraz szybszym krokiem ,spuszczając głowę ,by widzieć w miarę wyraźnie mokry ,nierówny chodnik.Czuła wodę wlewającą jej się do trampków ,przemoczone nogawki dżinsów ,krople spływające po jej kurtce i włosach....
Szła jeszcze około pięciu minut ,kiedy dostrzegła przyjemne domostwo z dużym gankiem osłoniętym dachem. Wiedziała ,że właściciel mógłby ją wygonić ,możliwe ,że postępowała niesłusznie.Ale...ona nie miałaby nic przeciwko ,gdyby ktoś schronił się pod jej dachem ,więc dlaczego nie mogłaby choć przez chwile przeczekać deszczu ?
Wbiegła na schody ,z ulgą zaczerpując powietrze i ściągając przemoczony kaptur z głowy ,kiedy chronił ją rozłożysty daszek.Przysiadła na jednym ze stopni ,podciągnęła nogi pod brodę i wsłuchiwała się w bębniące krople spływające metalową rynną tuż obok niej.
-Wszystko w porządku ?-usłyszała donośny głos tuż nad swoim uchem jakiś czas później.Wzdrygnęła się ,zamrugała kilkukrotnie i poderwała się na równe nogi ,kiedy dotarło do niej dlaczego znalazła się na schodach domu u obcego mężczyzny.Zatoczyła się na murek i byłaby upadła ,gdyby jej towarzysz nie chwycił jej dłoni w żelazny uścisk.
-Wszystko w porządku ?-powtórzył pytanie ,lecz w tym samym momencie Kate odwróciła głowę i kichnęła.I jeszcze raz .I kolejny.
-Szlag-przeklneła ,szukając po kieszeniach chusteczki ,lecz uprzedził ją ów stojący przed nią chłopak.
-Wejdź do środka.Ogrzejesz się i osuszysz ,później wrócisz do domu.
-Nie ,nie mogę ,muszę..
-Musisz się ogrzać ! Nie puszczę cię w deszcz ,tym bardziej ,że jesteś przeziębiona !-Chłopak nie dawał z wygraną.W tym samym momencie zza futryny wychyliła się twarz kobiety w średnim wieku ,która uśmiechnęła się do Kate.
-Justin ma rację.Choć ,napijesz się ciepłej herbaty ,przeczekasz deszcz i już wtedy z czystym sumieniem będziemy mogli puścić cię do domu.
-Ale..alee...-ponownie kichnęła.
-Nie ma żadnych ale ! Dostaniesz grypy albo innego choróbska i będziesz mnie ciągać po sądach za umyślne spowodowanie choroby ! Nigdzie mi się stąd nie ruszysz !-pogroził jej z uśmiechem chłopak zwany Justinem i pomógł wejść do domu ,po czym zdjął z jej ramion płaszcz ,a torbę powiesił na wieszaku.
-Na co czekasz ? Wyskakuj z ciuchów !-parsknął ,po czym szybko sprostował ,widząc jej uniesione brwi i skwaszoną minę-Jesteś całą mokra ,przyniosę ci coś na przebranie.
-A pozwolisz ,że zrobię to ...w miarę odizolowanym pomieszczeniu ?
-Łazienka jest prosto i na lewo ,drugie drzwi.Wybacz Justinowi ,często bywa ...bezpośredni-wytłumaczyła kobieta ,wkraczając do salonu z filiżanką parującej herbaty.
-I kto to mówi ?-zirytował się chłopak ,ruszając po schodach na górę i mrucząc do siebie-To nie ja często bywam tak szczery ,że ludziom robi się głupio...Ja przynajmniej obracam to wszystko w żart...Ach ,KOBIETY...
Kate uśmiechnęła się porozumiewawczo z towarzyszką.
-Jestem Patty ,ale mów mi Pat-podała dziewczynie rękę ,którą ujęła zziębniętymi palcami.
-Kate-blondynka odwdzięczyła się tym samym gestem.
-Wymieniłyśmy grzeczności ,a teraz szoruj do łazienki i zdejmij te przemoczone ubranie ,zaraz przyniosę ci suche...Chyba ,że wolisz ,żeby to Justin ci je przyniósł ?-zapytała grzecznie ,jednak z lekką nutą sarkazmu.
-Wolałabym go nie fatygować-odrzekła Kate ,marszcząc brwi i mrużąc delikatnie oczy w geście niepewności ,ledwie powstrzymała się przed krzyknięciem "Nie"
-Rozumiem...Na co czekasz ? Już ! Sio !-zaśmiała się ,gdy niezliczony raz tego dnia dziewczyna kichnęła i pchnęła ją lekko w kierunku pomieszczenia.Uśmiechnięta Kate udała się w jego kierunku ,a kiedy kobieta przyniosła jej suche rzeczy zmieniła je prędko ,zostawiając mokre we wannie.Podwinęła rękawy zbyt dużej koszuli ,to samo musiała zrobić z nogawkami dresów ,a kiedy związała włosy gumką znalezioną na toaletce wyszła z toalety.
Gdy lekko stremowana weszła do salonu ,brunet siedząc na kanapie po turecku przekrzywił głowę i słodko się uśmiechnął.
-Co ?-spytała
-Nic ,nic...-szybko ją uspokoił ,popijając herbatę z czerwonego kubka z napisem Juss ,puściwszy jej uprzednio oczko.
-Nadal nie mogę zrozumieć ,dlaczego dałeś jej swoje ciuchy ,a nie moje.W twoich niemalże tonie ,więc mogłabym się założyć ,że moje pasowałby na nią jak ulał-powiedziała jego matka kręcąc głową.
Kate przysiadła na brzegu kanapy z lekką obawą zerkając na rodziną.
-Nie gryzę-rzekł po chwili Justin i uśmiechnął się przyjacielsko.
-Wiem ,że nie ,ale już i tak dość zwaliłam wam na głowę-odpowiedziała dziewczyna.
-I to ,że usiądziesz niemalże na ziemi ma nam ulżyć ? Kobieto ,daj spokój ,siadaj ,rozgość się ,napij się herbaty...Coraz bardziej zaczynam rozumieć ,co miał na myśli Rayan mówiąc ,że kobiet nie da się zrozumieć.
Kate uniosła brwi.
-A jednak wytrzymałeś ze mną osiemnaście lat-kobieta siedząc naprzeciwko niego wyjęła zza pleców poduszkę i rzuciła nią w chłopaka ,a ten tylko roześmiał się na jej słowa i złapał jaśka w powietrzu.
Blondynka posłuchała chłopaka i upiła łyk herbaty.Pat i Justin byli naprawdę przyjaznymi osobami ,łatwo było z nimi rozmawiać.Jak się okazało ,chłopak był piosenkarzem.Mimo małej popularności ,o której opowiadał z lekką nieśmiałością można było wywnioskować ,że "sodówka" nie uderzyła mu do głowy.
Chłopak zbywał każde pytanie zadane przez Kate i czym prędzej zasypywał ją swoimi.
-Truskawki czy maliny ?
-Hmm...Kocham i te ,i te.
-Czekolada czy kakao ?
-Czekolada.
-Czego się boisz ?
-Reakcji mamy ,kiedy nie odbiorę od niej połączenia.
-BMW czy Volvo ?
-Czołg.Mogłabym zadzwonić ?-przerwała mu ,kiedy zaczął się śmiać-Zatelefonowałabym z mojej komórki ,ale zamokła-rzekła niezadowolona ,próbując ją włączyć ,lecz rezultat okazał się marny.powiedziała
-W kuchni jest telefon.Korzystaj do woli-powiedziała mama Justina ,dziewczyna udała się do pomieszczenia ,wycierając nos i powstrzymując się do kolejnego kichnięcia.
-Ciocia ?-rzuciła do słuchawki ,kiedy po dwóch sygnałach rozległ się głos.
-Kate ?Gdzie jesteś ?
-Spokojnie ,nic mi nie jest.Zastał mnie deszcz ,więc schroniłam się w domu pewnej kobiety ,która...
-Gdzie jesteś ?!
Dziewczyna westchnęła i podała cioci dokładny adres.
-Kiedy tylko skończe prace przyjadę po ciebie ,dobrze ?Mogłabyś dać mi do telefonu tą kobietę ?
-Coo..?
-Kiedy będziesz starsza ,zrozumiesz.A teraz nie marudź tylko ja wołaj.
Kate zakryła głośnik telefonu i powiedział donośnym głosem.
-Yyy...Pani Patty ?Mogłaby pani podejść tu na moment ?
-Nie-odkrzyknęła.
-Ale to ważne-dziewczyna próbowała dalej-Proszę.
-A ja cię prosiłam ,żebyś nie zwracała się do mnie per "pani" ,więc dopóki nie weźmiesz sobie tego do serca ,dopóty nie przyjdę.
-No dobrze...Pat ,możesz na momencik ?
-Idę-krzyknęła ,a po jej tonie głosu można było rozpoznać ,że jest z siebie zadowolona i dobrze się bawi.
-To było nie fair-blondynka zgoniła ją ,podając jej telefon-Nie lubię mówić tak do osób ,których jeszcze nie znam.
-Daj spokój ,Kate-rzuciła ,po czym powiedziała do słuchawki-Halo?Tutaj Patty Malette.
Dziewczyna na palcach udała się do salonu ,by dopić herbatę ,jednak kubek był już opróżniony.
-Ja...Będziesz chory-powiedziała do chłopaka ,który skakał po kanałach telewizyjnych.
-Nie będę ,wierz mi.Siadaj ,zaraz przyniosę ci następną.
Nastawił odbiornik na stację muzyczną i,zabrawszy kubek ,udał sie do kuchni.Kate położyła się na kanapie i zamknęła oczy.Parę minut wystarczyło ,by znużył ją sen.
-...przebrała się ,daliśmy jej herbatę ,a potem zasnęła,Najwyraźniej jest przeziębiona.
-Dziękuje za opiekę nad nią.Dopiero co wróciłam z pracy...Przepraszam za kłopoty.
-Toż to żaden kłopot ! Kate jest bardzo miłą dziewczyną.
-Bądźcie cicho ,obudzicie ją-zganił ludzi Justin ,którego głos blondynka słyszała tuż koło ucha.Przekręciła się na drugi bok w przekonaniu ,że to wszystko jej się śni.
-Może chodźmy do kuchni ?Porozmawiamy przy kawie..
-Chętnie.
Kate otworzyła oczy w momencie ,kiedy ciocia wraz z Patty wchodziły do pomieszczenia tuż za ścianą.
-Co jest ?-dziewczyna mruknęła podnosząc się do pozycji siedzącej.
Okazało się ,że spała z głową na kolanach Justina.Chłopak nie wydawał się tak zakłopotany tym faktem jak ona i tylko uśmiechnął się beztrosko do niej.
-Jak się spało ?-spytał.
-Dobrze ,dziękuje ,ale jak to się stało ,że...
-Usnęłaś i prawie sturlałaś się na podłogę ,więc stwierdziłem ,że będę cię amortyzował w razie upadku..Co jak co ,ale nie chcę ,żeby posądzono mnie o skręcenie ci karku w moim własnym domu-odpowiedział kpiarsko.
-Ha ha ,chyba skonam ze śmiechu.
-Daj spokój ,to było zabawne...
-O Kate ,już wstałaś ! Ciocia przyjechała po ciebie-ubiegła ją Pat ,gdy chciała odpowiedzieć Justinowi.
-Słyszałam...Już idę-odmruknęła i poprawiła koszulę ,gdy zauważyła ,że odpięły się dwa dolne guziki,
-Twoja mama by mnie zabiła gdyby się dowiedziała-powiedziała Ciocia ,gdy dziewczyna wkroczyła do kuchni.
-Ciebie też miło widzieć -odrzekła ,siadając przy niej i ledwie powstrzymując sie przed kichnięciem.
-Idź się przebież i uciekamy do hotelu-poinformowała ją Ciocia ,wstając.
-Dopiero usiadłam-zauważyła ,lecz po spojrzeniu ,które posłała jej Ciocia posłusznie wstała i udała się do łazienki.
Kilka minut potem narzuciła na siebie sucha kurtkę i w pośpiechu składała w schludną kostkę rzeczy ,które miała na sobie ,po czym oddała je Patty.
-Dziękuje za gościnę-podziękowała Kate.
-Ależ to nic ,kochanie.Wpadaj do nas-odpowiedział kobieta.
-Kiedy będę miała czas to chętnie.
Kobieta odłożyła ubrania do garderoby i udała sie w stronę samochodu Cioci ,która właśnie do niego wsiadała.
-To co ,choruszku ?-dziewczyna usłyszała za plecami głos Justina.
-Co co ?-odpowiedziała pytaniem ,odwracając się do niego.
-Wpadniesz do nas ,tak ?
-Postaram się-uśmiechnęła się.
-Dlaczego jesteś dla mnie miła ?-spytał niespodziewanie po chwili.Blondynka zdziwiła się.
-A jaka mam być ?
-Powinnaś być na mnie zła.Wściekła !Przeze mnie jesteś chora !A więc czekam.
-Na co ?-wytrzeszczyła oczy.
-Pozew do sądu za spowodowanie choroby.-Mrugnął ,chytrze się uśmiechnął i uciekł na górę.Dziewczyna pokręciła głową.
-Jesteś głupi !-krzyknęła za nim i w momencie ,kiedy przekraczała próg domu usłyszała jak parska śmiechem.
**************************************************
Przepraszam że mnie tak długo nie było no ale.....

Tego imagina miałam już kiedyś ,ale tylko do połowy więc dopisałam trochę i dodałam.
Dlatego ze jest pierwszy ,i może nie ostatni to chciałabym go zadedykować mojej ukochanej leonik94, MaggieBlue oraz Your-Dream <3
Z góry dziękuje za komentarze (jeśli będę)

Tagi: Imagin
14.04.2013 o godz. 12:56

??

Wiecie co ,ja bardzo lubię pisać ,ale trochę boje się dodać coś na bloga.Więc chciałabym się was spytać ,czy chcielibyście żebym coś dodała .CO ???

Tagi: ??
16.03.2013 o godz. 19:47
NIE DODAŁA =M FILMIKU Z POWODU BRAKU INTERTETU I SPORYCH KOMPLIKACJI. WIELE OSÓB MIAŁO MI PRZESŁAĆ FILMIKI I PRZESŁAŁO ALE WIELE TEŻ NIE. ALE NIE O TO TERAZ CHODZI. JEŻELI BD. ROBIŁA JAKIŚ FILMIK DLA JUSSA TO PROSZĘ WYSYŁAJCIE FILMIKI, ZDJĘCIA NA CZAS ;)
03.03.2013 o godz. 07:34
+Jeszcze jedna fociała ,którą Justin dodał jak na złość po tym jak dodałam inne na bloga ,ale i tak go kocham :D

@justinbieber: Chillin in London with the boys @ryanbutler and @coreyg650

Tagi: JBF
26.02.2013 o godz. 22:10
Justin ,znów dodał foty :D sam seks hahah

Podobają sie ?


@justinbieber: Mi eht tseb

@justinbieber: I miss my Lil bro N sis

@justinbieber: "Rollercoaster For a minute we were up but the next we were Fallin down" -Justin Bieber

Tagi: JBF
26.02.2013 o godz. 21:29
Justin dziś dodał nowy teledysk do piosenki "Right Here" :D Mi się ogólnie podoba ♥

Podoba się ?


Justin Bieber - Right Here (Lyric Video) ft. Drake

Tagi: Newsy
26.02.2013 o godz. 20:27
-Yeah! Znowu wygrałem ! Ryan ty cioto ;D
-Weź się odczep, grasz w to cały czas to się nie dziw. !

Granie w Fifę to u mnie standard, ta gra mnie jakoś uspokaja.

-No Bieber zaraz masz próbę, układ do ,,Boyfriend".
-Cooo ?Znowu ?Ja pierdole w ogóle nie mam czasu dla siebie.
-Przeżyjesz, musicie nauczyć nową tancerkę podstaw do tej piosenki.
-Mam nową tancerkę ?
-Już się tak nie ciesz, to dziewczyna Nialla Horana, nie masz szans.

Nowa tancerka, kto by pomyślał ;D Ciekawe czy ładna..
Niall stary, wybacz ale Jerry szuka domu.

Poszedłem przebrać się w dresy, wyperfumowałem się i odsłoniłem tatuaże, laski na nie lecą.
Wszyscy jak zwykle ćwiczyli swoje ruchy, ona siedziała na głośniku i bansowała w rytm Boyfriend.Była brunetką, ale miała niebieskie oczy, dziwne.Ale była śliczna, pięknego ciała Bóg też jej nie pożałował, musiała być moja.

-Cześć jestem Justin, ale to już pewnie wiesz.
-Siema, Laura, tak wiem i nie lubię takich szpanerów.
-To czemu u mnie tańczysz?
-Rodzicie uważają, że mam talent.
-Robisz coś wbrew sobie ?
-Tak, tak naprawdę kocham pisać wiersze.
-Hmm może pokażesz mi jakieś? Tak to było to ! Mam wspólny temat.
-Sama nie wiem.
-Ja też piszę, piosenki ale to też swojego rodzaju muzyka.
-Te durne piosenki uważasz za poezję? Hahaha to tylko się sprzedaje.
-A czy ja Ci powiedziałem że te piosenki ?
-Masz jakieś inne?
-Tak, pokaże Ci swoje a Ty mi Twoje :D
-Dobra.

Przeczytałem co tam naskrobała," You’re beautiful, beautiful
You should know it. think it’s time, think it’s time
That you show it
You’re beautiful, beautiful


-Ej to na serio dobre, świetne do piosenek !
-Twoje też niczego sobie.. Różnią się od tych sprzedajek.
-Czemu ich nie promujesz?
-Niall uważa, że nie nadają się.
-Chodź do mnie, zagramy je na gitarze.

Grała równie dobrze, obejmując Ją pokazywałem jej akordy.Nie mogłem już dłużej wytrzymać.Powoli całowałem ją po szyi, zamknęła oczy i uśmiechnęła się.Rozpiąłem pierwszy guzik Jej bluzki..Potem drugi..
-Nie, mam chłopaka.
-Przepraszam, jesteś tak śliczna..
-Ty romantyczny, ale..
-Ale ? Kochasz Go ? Powiedz że Go kochasz a przestanę, rozpinałem dalej.
-Ja .. Ja..
W tym momencie pocałowała mnie w usta, to było nieziemskie.
Dalej poszło jak po maśle, 2 godziny później spała naga w moich ramionach.

Na drugi dzień nie odzywała się, byłem zaskoczony, myślałem, że to jej się spodobało..
Pobiegłem do sali tanecznej, siedziała i płakała.
Co się dzieje ?
Dlaczego jesteś w okularach słonecznych ???
Zdjąłem Jej je z twarzy i zobaczyłem ..
via.Facebook

To opowiadanie mam ze strony
Cytaty z Justinem Bieberem

Rozdział 2
Rozdział 3
Rozdział 4
(rozdziały są w opisie zdjęcia ,jakby co)
Jeśli pojawią się nowe rozdziały to napisze o tym.Miłego czytania :D
Tagi: JBO
26.02.2013 o godz. 17:41
Nowy tatuaż Justina - X - to grecka litera CHI, która oznacza słowa: Chrystus !!! :)Fajny ,ale może wystarczy ?

Podoba się ? Justin powinien przestać robić tatuaże ?


Tagi: Newsy
25.02.2013 o godz. 23:38
Znam jeszcze dwa super opowiadania ,jeśli chcecie to napiszcie :D

Chcecie ?


Tagi: JBP
25.02.2013 o godz. 22:06
-Justin, pamiętasz, że jutro nagrywasz z 50 centem ?
-Tak, ale nie rozumiem po co. Moja muzyka a jego to dwa różne światy.
-Take ale on stracił na popularności i Cię potrzebuję.
Dobrze zapłaci.
-To tylko dla kasy ? W takim razie odmawiam.
-Dobry żart.
-Scooter mówię, że odmawiam ! Nie będę się sprzedawał !
-Uspokój się.

Wybiegłem z pomieszczenia, mam dość tego sfiksowanego życia.
Pobiegłem do Zuz, jak zwykle siedziała gapiąc się w telefon w szatni czekając na próbę.

-Justin, co Ci jest ?
-Scooter, mnie denerwuje.
-Jutrzejsze nagranie ?
-Jak Ty mnie dobrze znasz. Nie chcę sprzedawać się w ten sposób.
-Ale sprzeciwiłeś mu się?
-Tak !
-Spokojnie, jutro z nim oboje pogadamy. A teraz chodź na próbę :D
-Zuz.. Co robisz potem ?
-Justin, nie umówimy się, jesteś ode mnie 2 lata młodszy a teraz już chodź.

Kurwa mać, ona mi się tak podoba. Co z tego że ona ma 21 lat a ja 19 ? To wcale nie jest taka duża różnica, do tego zawsze mnie rozumie. Kobieta ideał. Próba minęła szybko. Jak zwykle odprowadziłem Ją do samochodu.

-No Justin, do jutra.
-Zuz zaczekaj. Dlaczego przeszkadzają Ci te głupie 2 lata różnicy ?
Podobasz mi się odkąd jesteś w mojej grupie tanecznej. Próbuję a Ty mnie odrzucasz...
-Justin, ja jestem już w takim wieku, że myślę aby się ustatkować.
A dla Ciebie związek, to jeszcze zabawa. Nie zrozum mnie źle.
Do jutra.

Pocałowała mnie w policzek i odjechała, kurwa jak mam jej udowodnić, że pasujemy do siebie ? O wiem.

Następnego dnia podszedłem do szatni i uklękłam przed nią.

-Kochana Zuz..Wyjdziesz za mnie ?
-O Matko .. Justin..
-Hmm ?
-Udał Ci się ten żart :D
-Ale ja nie żartuję. Naprawdę mi na Tobie zależy.
-Nie odpuścisz co nie ?
-Nie..
-Dobra na kawę po próbie. Ale tylko kawa.

W tym momencie byłem najszczęśliwszym człowiekiem na świecie. Po próbie zabrałem Ją do kawiarni.
-Justin, co Ty we mnie takiego widzisz?
-Jesteś piękna, mądra i mnie rozumiesz..
-Ale to zauroczenie. Proszę zawieź mnie do domu.

I zawiozłem. Pod drzwiami jednak zaprosiła mnie do środka. Pokazywała mi swoją kolekcję filmów, skorzystałem z okazji i pocałowałem Ją w szyję. Zamknęła oczy i zamruczała.

-Nie Justin, nie możemy.
-Odepchnij mnie a przestanę.

I nie odepchnęła. Spędziliśmy najlepszą noc w moim życiu.
Rano obudziłem się w Jej w łóżku. Z zamkniętymi oczami powiedziała:
-Jednak nie jesteś gówniarzem.
Strzeliłem łobuzerski uśmieszek ;D

Via.Facebook

Znalazłam to opowiadanie na stronie: Jestem Panią Bieber jakiś problem ?
Kocham ich opowiadana ,może wam też sie spodobają :D
POLECAM
Tagi: JBI
25.02.2013 o godz. 18:14

O.o

Nieziemskie ,popłakałam się gdy to czytałam .W tym zawarta jest cała prawda :D

A wy jak uważacie ?


(żeby obrazek ukazał się w całej okazałości ,kliknij):D
Tagi: :D
25.02.2013 o godz. 18:04

:'(

25 marca 2013, Łódź, koncert Justina Biebera, koncert, którego miało nie być, koncert na który w 5 min sprzedały się wszystkie bilety M&G, koncert, o którym marzyłam przez 4 lata, koncert, który dał mi nadzieję na lepsze jutro, koncert dzięki któremu dzisiaj żyję, koncert, który odbędzie się dzięki wielkiej walce POLISH BELIEBERS, dzięki wszystkim akcjom organizowanym na twitterze i nie tylko, koncert, który miał być moją największym prezentem, największym przeżyciem, koncert na którym miałam spotkać się z siostrami i braćmi, z moją rodziną, którą sama sobie wybrałam, koncert jakiego jeszcze nigdy w Polsce nie było, koncert na którym będzie ON! to dla NIEGO jedzie tam pare tysięcy Beliebers, żeby pooddychać z nim tym samym powietrzem, żeby śpiewać jego piosenki, żeby płakać ze szczęścia choćby nasze oczy miały być czerwone przez tydzień, żeby zatańczyć w rytm jego piosenke, przy czym połamać nogi, ręce, kark wszystko co się da, zęby ogłuchnąć przez wrzaski BELIEBERS : I love you Justin. Niestety ktoś dziś wbił mi nóż w plecy, tak się przynajmniej czuję. Jedna osoba, a tak potrafi pokrzyżować wszystko. Próbuje zrobić co sie da, ale to nie takie proste...Już chyba wszystko stracone, walczę dalej, zanurzam się w błękicie swoich uczuć, to one teraz mną sterują! Nie mózg, a uczucia. Dzięki nim wiem, że żyję bo cały czas przed oczami mam to na czym zależy mi najbardziej 25 marca. jeśli się nie uda, to koniec. Chociaż staram się nie dopuszczać do siebie takiej myśli.
via.Facebook

A wy jedziecie na koncert ? Macie już bilety ?


Tagi: JBK
25.02.2013 o godz. 17:30
Ogarnęłam całą akcję, no więc Justin (JAK ZWYKLE) chce nas wrobić i tym razem ten jego żart dotyczy Twittera. Przy ostatnim teledysku do Beauty And A Beat Justin wkręcił nas z kradzieżą laptopa, teraz ma zamiar nic nie tweetować aż do premiery jego nowego teledysku do piosenki Right Here. Kiedy przez ten czas Beliebers będą tweetować WHERE HAVE YOU BEEN on odpisze RIGHT HERE i opublikuje teledysk.
Hmm cwana bestia haha.


A wy jak sądzicie ?


************************************************************

Widzieliście już ?


Według mnie świetne ,ktoś naprawdę wykonał kawał dobrej roboty :D

Tagi: Newsy
24.02.2013 o godz. 13:35
Ogólnie mam już "4" filmiki ! Od dwóch Beliebers :) Dzięki! I mam nadzieję , że jutro też jakieś dostanę. Pamiętajcie czas macie do wtorku. Więcej informacji tutaj : http://imbelieberokay.bloblo.pl/pokaz/328477,robimy-filmik-dla-jussa Możecie także wysyłać zdjęcia z napisem "Happy Birthday 19th Justin" tak normalnie ;) Wysyłajcie na mojego e-maila justinbiebernews@o2.pl czeeekam na wszystkie filmiki i zdjęcia :* KOCHAM WAS ♥♥
23.02.2013 o godz. 21:39
"Radio Eska rozdaje bilety na koncert Justina, który odbędzie się w Łodzi, dn. 25 marca 2013 roku! Posłuchajcie w jak drastyczny sposób musiała się dziewczyna dowiedzieć o otrzymaniu nagrody! :D"

No naprawdę dramatyczny ,przecież jedzie na koncert to żaden dramat ,ten jej niby dramat trwał 5 sekund ,żal :D Wiem okropna jestem (wyjątkowa)


Kto by tak chciał (taki dramat)?




Mój ask ,sorry że znów podaje ale nudy: http://ask.fm/JBPolandBelieve
Tagi: newsy
23.02.2013 o godz. 15:11
justinbieberswaggie
Justin Bieber Swag
Skąd: Polska
O mnie: Jestem Belieber już od prawie 5 lat, jestem z tego dumna. Mam na imię Ania ale inni mówią na mnie Aneczka , mam 15 lat (rocznikowo) kocham muzykę, śpiew , taniec oraz Justina Biebera. Będę dodawała zdjecia z Jusem, bieberfakty oraz inne żeczy związne z JB, zapraszam na bloga , Aneczka :* Mój TT : https://twitter.com/AnkaBelieber
statystyki